DUALNE ZATRUDNIENIE I UMOWY ŚMIECIOWE Drukuj
(0 głosów, średnia ocena 0 na 5)
Wpisany przez Beata Pruszyńska   
Wtorek, 17 Czerwiec 2014 06:12


 

16 czerwca 2014 r. Instytut Badań Strukturalnych zorganizował w Warszawie seminarium pt. „Dualny rynek pracy – wyzwania i rozwiązania”. Forum Związków Zawodowych reprezentowała Anna Grabowska, doradca ds. społeczno-prawnych FZZ.

W trakcie seminarium omówiono kwestie związane z dualnym rynkiem pracy w Polsce, tj. tzw. elastyczne formy zatrudnienia, wykorzystanie umów cywilnoprawnych i pozorowanego samozatrudnienia oraz ich konsekwencje dla pracowników i gospodarki.

Jak zaznaczył sekretarz stanu w MPiPS prof. Jacek Męcina, propozycje IBS w tym zakresie są „interesującym kierunkiem dla polskiego rynku pracy”. Zaznaczył, że są one szczególnie istotne dla małych firm, w których odbiurokratyzowanie i elastyczność odgrywają dużą rolę. Zwrócił też uwagę na konieczność dążenia do likwidacji tzw, klina podatkowego. W jego opinii wszelkie propozycje powinny być skonsultowane także ze związkami zawodowymi, w tym dotyczące wypowiedzeń umów o pracę, wydłużenia ich okresów wraz ze stażem pracownika czy umów terminowych.

O konsultowaniu ze związkami propozycji na temat zmian przepisów z zakresu prawa pracy mówił na seminarium również przedstawiciel Kancelarii Prezydenta wskazując na problemy związane nie tylko z umowami terminowymi czy wypowiedzeniami, ale także np. kontrolami BHP, limitem godzin nadliczbowych czy różnicowaniem przepisów w zależności od liczby zatrudnionych pracowników.

Podczas seminarium przedstawione i omówione został opracowanie ekspertów IBS poświęcone zjawisku tzw. dualnego rynku pracy, w Polsce przybierającego formę nadużywania zatrudniania pracowników na umowy cywilnoprawne. Znalazły się w nim konkretne rozwiązania np. w postaci wprowadzenia tzw. jednego kontraktu, ułatwiającego firmom elastyczne zatrudnianie pracowników czy ograniczenie obowiązków małych przedsiębiorstw związanych z zatrudnieniem. Pojawił się również postulat obniżenia opodatkowania osób mało zarabiających i narażonych na wymuszoną pracę na umowy cywilnoprawne lub samozatrudnienie. Chodzi o zwiększenie kosztu uzyskania przychodu i podniesienie podstawowej stawki PIT z 18 proc. do 20 proc.

Autorzy opracowania pokusili się też o zdefiniowanie pojęcia „umowa śmieciowa”. Według nich najczęściej chodzi o umowy, przy zawieraniu których pracodawca chce ominąć wymogi prawa pracy lub obniżyć koszty zatrudnienia.

Obecnie na umowach terminowych pracuje 3,2 mln Polaków, co stanowi 21 proc. ogółu zatrudnionych i jest jednym z najwyższych odsetków w Europie (średnia w UE to 14 proc.).

W Wielkiej Brytanii, Holandii i innych krajach funkcjonalnie rolę umów cywilnoprawnych spełniają tzw. kontrakty zerowe. Na Słowacji funkcjonowały nieoskładkowane umowy o dzieło, ale od 2013 r. objęto je składkami na podobnym poziomie co umowy o pracę.

Co do klina podatkowego, to w przypadku osób pracujących za płacę minimalną, dla umowy o pracę wynosi on obecnie 39 proc. Przy zleceniu z pełnym oskładkowaniem - 37 proc., ale przy umowie zlecenia bez składek już tylko 15 proc. Przy umowie o dzieło jest to zaledwie 6 -12 proc. w zależności od kosztów uzyskania przychodu (50 proc. lub 20 proc.). Przy tego rodzaju różnicach, zachęty są oczywiste.

Eksperci IBS zaproponowali nowy typ umowy o pracę, tzw. „kontrakt podstawowy”. W jego ramach, przywileje nowo zatrudnionego pracownika byłyby zbliżone do zatrudnionego na umowę czasową i stopniowo zwiększałyby się wraz ze stażem pracy. „Ograniczyłoby to ryzyko pracodawcy w sytuacji gdyby nowy pracownik nie spełniał jego oczekiwań. Wraz z potwierdzeniem kompetencji i trwaniem zatrudnienia, pracownik w ramach umowy uzyskiwałby automatycznie większe przywileje” - uzasadniają swój pomysł autorzy.

 
Anna Grabowska